Pizzernie w twojej okolicy

 
Wybierz swoją miejscowość
lub wybierz pizzernię
Pizzeria In Centro (Łódź, ul. Piotrkowska 153)
Ocena:ocena Ilość odwiedzin: 151
Telepizza - Olsztyn (Olsztyn, ul. Herdera 26)
Ocena:ocena Ilość odwiedzin: 170
La Favorita (Radom, ul. Okulickiego 83)
Ocena:ocena Ilość odwiedzin: 186
Pizzeria Bravo (Wrocław, ul. Plac Grunwaldzki 18)
Ocena:ocenaocenaocena Ilość odwiedzin: 423

Sonda

Humor

Kawały ogólne V

Poniedziałek, 16 stycznia 2012r.

Facet miał wielkiego garba. Pewnego razu szedł pijany przez cmentarz. Nagle zza drzewa wyskoczył diabeł i mówi: 

  • Co masz? 
  • Garba 
  • To dawaj - i diabeł zabrał mu tego garba. 

Facet przyszedł prosty do domu. Jego sąsiad tym czasem miał złamaną nogę załadowaną w gipsie po same "pomidory".

  • Jak się pozbyłeś tego garba? - pyta sąsiada. 
  • No szedłem sobie przez cmentarz, spotkałem diabła a ten zabrał mi go. 
  • To ja też pójdę, może mi tą połamaną nogę zabierze. 

Idzie facet nocą przez cmentarz, nagle zza drzewa wyskakuje diabeł.

  • Co masz? 
  • Złamaną nogę. 
  • A garba masz?? 
  • Nie 
  • No to masz
     

Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:

  • Poproszę o pokój na jedną noc. 
  • Niestety, mamy wolne tylko jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
  • Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju.

 

Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji: 

  • Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut. 

Wrócił do pokoju i mówi:

  • Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch! 
  • Co pan! w hotelu? 
  • Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę. 

Po chwili do pokoju przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi, że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji: 

  • Co się stało z moimi współlokatorami? 
  • Rano zabrała ich milicja. 
  • A mnie dlaczego nie zabrali? 
  • Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą. 


Facet dostał na urodziny papugę. Od początku, kiedy tylko wniósł klatkę do domu i zdjął z niej zasłonę, zorientował się, że miała okropny nawyk przeklinania, rzucała mięchem co drugie słowo. Cóż było zrobić - wyrzucić żal, zawsze to jakiś towarzysz, zresztą prezent... Przez szereg długich dni starał się walczyć ze słownictwem Papugi. Mówił do niej miłe słowa, puszczał łagodną, klasyczną muzykę, robił wszystko, żeby dać papudze dobry przykład... Słowem pełna poświęceń terapia. Na próżno. Pewnego dnia, kiedy papuga wstała lewą nogą i była wyjątkowo niegrzeczna, opryskliwa i obrażała go na każdym kroku, coś w nim pękło. Zaczął krzyczeć, ale papuga darła się głośniej. Potrząsnął nią, a ta nie dość, że zbluzgała go tak, że wiązanki nie powstydziłby się marynarz pływający na transatlantykach, to jeszcze dostał parę razy dziobem. W akcie desperacji wrzucił ptaka do zamrażarki, zatrzasnął drzwi, oparł się o nie i zsunął w dół. Papuga rzuciła się kilka razy o ściany zamrażarki, facet usłyszał przytłumiony bełkot i nagle wszystko ucichło. 
Kiedy gość ochłonął trochę, naszły go wyrzuty sumienia więc otworzył drzwi zamrażarki. Papuga w milczeniu weszła na  jego wyciągnięte ramię i powiedziała: 

  • Najmocniej przepraszam, że uraziłam Pana moim słownictwem, zachowaniem i czynami, proszę o przebaczenie - dołożę wszelkich starań aby się poprawić i nie dopuścić do podobnych scen w przyszłości. Zadanie Panu ciosów dziobem było niewybaczalne...

Facet tego się nie spodziewał - zmiana była co najmniej szokująca - już otwierał usta chcąc zapytać co spowodowało tak radykalną poprawę, kiedy ponownie odezwała się papuga: 

  • Mogę Pana uprzejmie zapytać: co Panu zrobił kurczak ?

     

Na ławce w parku siedzą dwaj emeryci:

  • Popatrz, jak ta dzisiejsza młodzież ma ciężko w tym kryzysie... Jednego papierosa na pięciu muszą palić... 
  • No, ale dzielne chłopaki. Mimo wszystko się śmieją... 


Siedziałem z kolegami w pubie i ktoś wyskoczył z tematem, że piwo zawiera żeńskie hormony. Nie mogliśmy dojść do 
spójnych wniosków, więc postanowiliśmy przeprowadzić eksperyment naukowy. Każdy z nas (z pobudek czysto naukowych!) wypił 10 piw. I wtedy odkryliśmy przerażającą prawdę: 

  1. przybraliśmy na wadze, 
  2. strasznie dużo mówiliśmy, ale o niczym konkretnym, 
  3. mieliśmy problemy z prowadzeniem samochodu, 
  4. nie potrafiliśmy logicznie myśleć, 
  5. nie udało nam się przyznać do błędu, mimo że było zupełnie jasne, że go popełniliśmy, 
  6. każdy z nas wierzył, że jest pępkiem wszechświata, 
  7. mieliśmy bóle głowy i żadnej ochoty na seks, 
  8. nie umieliśmy zapanować nad emocjami, 
  9. trzymaliśmy się nawzajem za ręce, 
  10. po każdych 10 minutach musieliśmy iść do WC, i to wszyscy jednocześnie.
     

 

Żona pyta męża:

  • Czy widziałeś kiedyś pogięty banknot 100 zł? 

Mąż na to znudzonym głosem:

  • Nie. 
  • To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 100 zł. 

Po chwili znowu pyta męża:

  • Czy widziałeś pogięty banknot 200 zł? 
  • Nie - ponownie odpowiada znudzonym głosem mąż. 
  • To popatrz na to... - mówi żona i gniecie banknot 200 zł. 

Następnie pyta:

  • A widziałeś pogięte 100 tys. zł? 

Mąż na to zaciekwionym głosem odpowiada:

  • Nie. 
  • To sobie zobacz, stoi w garażu...


Idzie Turysta nocą przez góry, patrzy a tu samotna chatka - bacówka. Wchodzi do chaty i rozgląda się zdziwiony. Baca i żona Bacy leżą nieruchomo w łóżku z otwartymi oczami, światła pozapalane, w domu cisza grobowa. Facet się trochę wystraszył, ale zaraz pomyślał, że skoro Bacowie nie żyją można coś ukraść z domku. No więc zwinął magnetowid i ruszył z nim na szlak. Po chwili przypomniał sobie, że widział też fajny telewizor i wrócił po tenże. Bacowie dalej leżeli bez reakcji. Uciekając z TV i VCR pomyślał, że ta Bacowa to całkiem spoko babka i można by ja jeszcze ... (...). Wrócił więc do domku, zrobił swoje i poszedł w długą. Po chwili Bacowa odzywa się do Bacy: 

  • Te, Joziek, to ze łon ukrod wideo to nic, to ze ukrod telewizor to nic, ale że mie wyobracoł, a ty nic to już są szczyty ! 

A Baca na to:

  • Ha ha, pierwso sie łodezwala ! Gasi światlo 

Copyright © Pizzeriowo.pl 2010. Wszystkie prawa zastrzeżone